Letnia pielęgnacja dzianin
Mało poradnik na wakacje i wyjazdy
Lato to pora, w której dzianiny pracują najciężej. Zarzucasz bawełnianą Lirę na ramiona o poranku, owijasz się w Lazio na wieczornym spacerze, narzucasz Biancę, gdy znad morza nagle zawieje chłodem. Słońce, sól, ciepłe i długie wieczory, Wasze ulubione dzianiny są z Wami wszędzie.
A im częściej Wam towarzyszą, tym bardziej potrzebują troski, aby mogły nadal dzielnie dotrzymywać Wam kroku.
Oto kilka drobnych nawyków, które sprawią, że ulubione modele wrócą z wakacji w takiej formie, w jakiej wyjechały.
Dzianina nie lubi częstego prania
To chyba najważniejsza zasada. Dzianina nie lubi częstego prania. Po dniu noszenia najczęściej wystarczy porządnie ją wywietrzyć: na świeżym powietrzu albo w zaparowanej po prysznicu łazience. Para delikatnie rozluźnia włókna, przenika przez nie i odświeża materiał lepiej, niż mogłabyś przypuszczać.
Wyobraź sobie sweter wywieszony na balkonie nadmorskiego apartamentu w wieczornej bryzie. Rano jest jak nowy i jeszcze bardziej pachnie wakacjami.
Nie wieszaj na wieszaku
To błąd, który kosztuje najwięcej, a popełniamy go odruchowo. Dzianina, szczególnie bawełniana, ma swój naturalny ciężar – zawieszona na wieszaku powoli opada pod własnym ciężarem i rozciąga się, tracąc fason.
Zamiast tego przewieś ją przez oparcie krzesła lub fotela, żeby odpoczęła i spokojnie się przewietrzyła. Rano złóż ją delikatnie i odłóż na półkę. Swetry, koszulki, szale i poncza najlepiej czują się ułożone w szafie, nie powieszone.
Daj jej dzień przerwy
Dzianina, która towarzyszy Ci cały dzień, potrzebuje potem chwili odpoczynku. Włókna rozciągają się w ruchu, przesiąkają zapachem dnia i dopiero po chwili odpoczynku wracają do pierwotnej formy.
Dlatego staraj się nie nosić tego samego modelu dzień po dniu. Na wyjazd weź ze sobą dwie, trzy ulubione dzianiny i noś je na zmianę. Odwdzięczą się tym, że dłużej zachowają kształt i miękkość.
Chroń przed słońcem i solą
Lato bywa dla kolorów bezlitosne. Mocne, bezpośrednie słońce z czasem wypala odcienie – szczególnie te nasycone barwą. Sól z morskiej wody oraz pot lubią z kolei zostać we włóknach.
Dlatego susz dzianiny w cieniu, nigdy na pełnym słońcu, wywinięte na lewą stronę. Daj im się wywietrzyć po dniu na plaży. A nim założysz jasny sweter, pozwól, by krem z filtrem dobrze wchłonął się w skórę. Niektóre kosmetyki potrafią zostawić ślad, którego potem trudno się pozbyć.
Pakuj z uważnością
Dzianiny nie znoszą ciasnego zwijania i ugniatania. Pakując walizkę na wyjazd, składaj je luźno albo zroluj delikatnie i układaj na wierzchu, nie na samym dnie pod butami i kosmetyczką. Zajmą mniej miejsca, niż myślisz, a dotrą na miejsce gotowe do noszenia.
Mały rytuał między noszeniem – Wild Fig
A kiedy chcesz odświeżyć ulubioną dzianinę w ciągu dnia – po restauracji, przed wieczornym wyjściem, w podróży – sięgnij po Wild Fig.
To pielęgnującą mgiełka do dzianin, stworzoną razem ze szwedzką marką Act of Caring.
Kilka rozpyleń odświeża włókna pozostawiając subtelny zapach dzikiej figi. Trzymamy ją w torebce i w walizce, to troska, którą można nosić ze sobą wszędzie. Care you can carry.
Tych kilka drobiazgów to naprawdę wszystko, czego trzeba. Dzianiny odwdzięczają się za troskę, zostają z nami na długie lata, miękkie jak pierwszego dnia.
Udanych wakacji i miękkiego lata.
Z miłością,
Mania



