Koszyk
-
Twój koszyk jest pusty
--> -->
,,Uszlachetnianie”, inaczej pranie, to niezbędny etap w produkcji dzianinowych swetrów i dodatków wykonanych z naturalnych włókien. Choć nie każda wełna wymaga takiej kąpieli, to mieszanki z kaszmirem już tak. Właśnie dzięki uszlachetnianiu kaszmir nabiera swojego prawdziwego miękkiego charakteru.

Każda dzianina Piumo, tuż po zejściu z maszyny dziewiarskiej, jest w dotyku sztywna i szorstka, przypominająca raczej tetrową ściereczkę, a nie miękki sweter. To proces uszlachetniania wydobywa z niej to co najlepsze – włókna rozluźniają się, otwierają, a kaszmir zaczyna ,,oddychać”. Pranie usuwa także resztki wosku, którymi pokrywana jest przędza przed dzianiem. Chroni on włókna podczas produkcji, ułatwiając przesuwanie nitek w maszynie i zapobiega ich zrywaniu.
Pranie sprawia, że dzianina staje się miękka, lekko puszysta i subtelnie połyskująca. To moment, w którym woda, ruch i czas zamieniają surowy materiał w coś trwałego i wyjątkowo szlachetnego.
Znalezienie odpowiedniego przepisu prania to nie lada wyzwanie. To proces złożony, wymagający doświadczenia, wyczucia i ogromnej wiedzy o materiale. Potrzeba wielu prób, by dojść do tego jedynego, „złotego przepisu”, który wydobędzie z każdej czapki, swetra czy szala to, co w Piumo najważniejsze – jakość, miękkość i trwałość.
Pierwszą recepturę stworzyła moja Mama – Anna Lohman (założycielka Piumo). Pamiętam czasy, gdy nie miałyśmy jeszcze profesjonalnych pralek w firmie. Próby odbywały się w naszym domu przekształconym na zaplecze Piumo. Wszędzie rozwieszone były szale – długie, kolorowe pasy dzianiny sprawiały, że wyglądał on jak plan filmowy z Bollywood! A między nimi Mama, z nogami opartymi o pralkę, czytająca ulubione kryminały w przerwach między kolejnymi próbami.


Zanim udało nam się stworzyć idealny przepis, którego nadal używamy, spędziłyśmy niezliczone godziny przy pralce. Miałyśmy wiele nieudanych prób i zniszczonych sztuk, ale każda z nich przybliżała nas do celu. To był moment, kiedy nauczyłyśmy się, że kaszmir wymaga odpowiedniego rytmu i cierpliwości. Trzeba go zrozumieć, dać mu czas i przestrzeń, by mógł stać najbardziej miękką wersją siebie.
Dziś po ponad sześciu latach, przepis Mamy nadal stanowi bazę do opracowywania nowych, przeznaczonych dla innych mieszanek przędz i nowych modeli. Od tego czasu wprowadziliśmy do Piumo przędze z 95% i 70% zawartością kaszmiru, a także bawełną i jedwabiem.
“Uszlachetnianie” podczas produkcji to jedno, ale pielęgnacja wełniano-kaszmirowych dóbr w domowych warunkach to zupełnie inna historia… Właśnie z tej potrzeby narodził się koncept Piumo Clinica gdzie troszczymy się o Twoje dzianiny z taką samą uwagą, z jaką powstają.
Z miłością,
Mania
Marka Piumo powstała z rodzinnej pasji do piękna, jakości i ponadczasowego stylu. Wszystko zaczęło się od mojej Mamy – kobiety,…
Czytaj więcejMalwina Regina właśnie zadebiutowała z własną marką FRANKA, w której tworzy ceramikę i tekstylia.Twórczyni i designerka, z którą spotkałyśmy się…
Czytaj więcejW Piumo bardzo ważna jest miękkość, jakość i trwałość materiału. Uniwersalne fasony, w których poczujesz się dobrze, kolory, które dodadzą…
Czytaj więcej